sobota, 20 listopada 2010

Na ludowo

W końcu udało mi się skończyć moją pierwszą szmacianą lalkę. Długo to trwało, ale doczekała się stroju. Jest jeszcze nie kompletny, brakuje serdaka i czepca, ale to musi zaczekać aż się nauczę wyszywać złotą nitką. Na razie ma fartuszek i rękawy zdobione haftem kaszubskim, tym razem sama wyszywałam, całość to moje dzieło. Haft kaszubski z mojej ulubionej szkoły żukowskiej. Fartuszek nieco za krótki, bo powinien zakrywać górną tasiemkę, ale mam nadzieję, że moja lalka o to się nie obrazi.
W pracowni dla odmiany szyłam spódnicę w wersji oryginalnej. Tasiemki są krojone z aksamitu i naszywane. zakładki prasowane, nie plisowane. To już w sumie cały strój mam uszyty.


piątek, 19 listopada 2010

Tafta i siatka

Sukienka powstała na bazie wykroju z Burdy 10/2009, model 119. W oryginale był szyfon, a w mojej wersji tak siateczka nieco podobna do kabaretek. Jest bardzo miękka i nie chciała się układać w zakładki więc zrobiłam marszczenie. W komplecie był też drugi pasek w kolorze fioletowym, ale według mnie ten czarny znacznie lepiej wygląda. Dekolt i pachy wykończyłam lamówką.


niedziela, 14 listopada 2010

Sukienki z satyny

Dzisiaj przedstawiam dwie sukienki jakie udało mi się ostatnio uszyć. Turkusowa powstała w komplecie z bolerkiem, a którym jest przypięta róża. Sukienka lekko zwężana do dołu, z przodu odcinana pod biustem, dekolt zakładany z zakładkami.
Fioletowa sukienka ma ozdobne zakładki przy dekolcie. Na pasku dekorację stanowi kokardka. Dół lekko zwężany do dołu. Z tyłu zapinana na zamek.

Teraz jeszcze odnośnie prasowania szyfonu z wielu falbanek, nie wiem jak się zachowa pani szyfon, ale ja tego typu sukienki prasuję przy pomocy pary, praktycznie nie dotykając tkaniny. Sukienkę powiesiłabym na wieszaku, bo manekina pewnie pani nie ma i zaczynając od spodnich falban puszczałabym na nie parę.

sobota, 30 października 2010

Torba na zakupy

W końcu przełamałam swój zły czas i znalazłam siły na szycie moich ulubionych drobiazgów. Wczoraj udało mi się uszyć torbę na zakupy dla mojej mamy, długo na nią czekała, a szycie zajęło mi w sumie tylko chwilę. W środku jest podszewka i kieszonka zapinana na zamek. Uchwyty to gotowe parciane taśmy. Mam nadzieję, że będzie dobrze służyła. W głowie mam już pomysły na kolejne prace, więc może mi się uda przynajmniej część z nich zrealizować.

czwartek, 28 października 2010

Dżinsowy żakiet

Dzisiaj kolejny żakiet trafił do klientki. Tym razem był z dżinsowej tkaniny z dodatkiem lycry. Powinien być wygodny w noszeniu. Dekorację stanowią podwójne stebnówki wykonane grubą nicią 30 w kolorze ecru. Aby moja maszyna chciała dobrze szyć takimi nićmi na dół na szpuleczkę nawijam zwykłe nici 120, igłę wymieniam na 110. Czasami muszę też dokręcić naprężacz nici górnej. Kiedy nie mam grubych nici w potrzebnym kolorze to czasami szyję używając dwóch cienkich nici przewlekanych razem przez jedną igłę, też daje to dobry efekt.

sobota, 23 października 2010

Spotkanie w Elblągu

Po bardzo długiej przerwie udało mi się spotkać z dziewczynami i spędzić miłą sobotę na szyciu patchworków. Efektem tego spotkania są cztery wierzchy poduszek, które udało mi się uszyć. Hafty nie są moim dziełem, do mnie należała oprawa. Poduszki powędrują do dzieci. Mam nadzieję, że staną się ulubionymi przytulankami.
Dodatkową atrakcją naszego spotkania był kurs szycia Tildy. Trochę tych lalek powstało. Nie są moje, już kiedyś próbowałam i stwierdziłam, że to nie dla mnie, więc skupiłam się na poduszkach, rozmowach i jedzeniu oczywiście.

niedziela, 10 października 2010

Sukienka na klamerki

Dzisiaj sukienka w mniejszym wydaniu.Udało mi się uszyć coś co nie jest do ubrania. To w mojej obecnej sytuacji naprawdę duży wyczyn. Sprawiło mi to ogromną frajdę. Muszę zacząć znowu szyć jakieś drobiazgi, których szycie sprawia naprawdę dużą przyjemność. Nie znaczy to, że nie lubię szyć ubrań. Lubię szycie ogólnie, ale tęsknię już za patchworkami.
Moja klamerkowa sukienka jest ozdobiona dwoma kwiatkami z kółeczek i cekinowych środków. Łodyżki to haft maszynowy. Dół sukienki i obszycie otworu kieszonki również są ozdobione ściegami mojej maszyny. Czasami trzeba korzystać z tych wzorków, bo po coś w końcu są.

wtorek, 28 września 2010

Przeróbki


Strasznie długo mnie nie było. Bardzo przepraszam tych którzy czekali na nowe posty. Zachciało mi się prowadzenia działalności i doba mi się skurczyła. 
Parę zdjęć mam, ale czekają na obróbkę. Dzisiaj pokażę dwie przeróbki, jedna była całkiem spora. Klientka kupiła zbyt małą sukienkę, bo się jej materiał podobał, to ten co jest na dole sukienki. Sukienka była prosta, na ramiączkach, po dopasowaniu materiału, kilku zmianach sukienka wygląda trochę inaczej. Tył pozostał z takiej tkaniny jak dół, po bokach wszyłam boczki z tej dodatkowej, z której jest góra przodu. nie widać tego na zdjęciu, bo musiałam ją nieco spiąć na manekina. Całość całkiem fajnie się prezentowała.

Druga przeróbka była znacznie prostsza. Skróciłam sukienkę, wąską  stójkę wymieniłam na szerszą i dorobiłam trzy różyczki z tego samego materiału co nowa stójka. Sukienka zyskała nowe życie.

wtorek, 3 sierpnia 2010

Kolejny raz różowa bawełna

Z tej tkaniny szyłam już 3 raz. wcześniej dwie sukienki teraz komplet bluzka ze spódnicą. Komplet tak klasyczny jak to tylko możliwe. Prosta spódnica z rozporkiem z tyłu do tego bluzka zapinana na guziki, okrągły dekolt, rękaw krótki z imitacją mankietu. Tkanina naprawę fajna do szycia, bawełna z lycrą, dobrze się układa, nie marszczy na szwach. 
Dodatkowo zrobiłam kilka róż, coraz bardziej podoba mi się ich szycie. Ta na zdjęciu to brosza dla mojej siostry, jest z czerwonej satyny. Zszyłam ją w rulon i zaczęłam układać w różę, każdy obrócenie przyszywałam ręcznie.

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Zwiewna śliwkowa sukienka

W poprzednim tygodniu szyłam taką oto sukienkę z szyfonu. Przód marszczony na biuście. Pasek podwójny, wierzchnia warstwa z zakładkami. Dół również z drobnymi zakładkami. Na ramieniu zmarszczenia powstały przez zaszycie elastyczną nicią. Tył wyglądał prawie identycznie jak przód tylko miał gładki pasek. Jako podszewkę użyłam dzianiny wiskozowej. Mam nadzieję, że klientka dobrze się w niej czuła.

piątek, 9 lipca 2010

Stójka

Zrobiłam kilka zdjęć w trakcie szycia stójki. Może komuś się przyda mój sposób.



Na początek obie części stójki podklejam i tą która będzie wierzchem zaprasowuję na szer.ok. 1cm. Tak przygotowane stójki zszywam w górnej części.


Po zszyciu, wywróceniu i wyprasowaniu stójka wygląda tak jak na zdjęciu, zazwyczaj jeszcze stebnuję przy krawędzi od spodu, aby łatwiej było prasować, ale niestety nie mam takiego zdjęcia.


Przy krawędzi która powstała przez wcześniejsze zaprasowanie rysuję linię wszycia stójki do podkroju.

 Po narysowanej linii wszywam stójkę do podkroju szyi.


Stójka jest już prawie gotowa. Teraz zostało już tylko ostatnie stebnowanie, które nie powinno sprawiać problemów.

Mamy gotową stójkę. W bardzo podobny sposób przyszywam mankiety w rękawach.

środa, 7 lipca 2010

Statki, stateczki

Warsztaty są w Gdyni, więc nie mogło zabraknąć morskiego patchworka. Ten, który dzisiaj pokazuję to moja ulubiona praca wykonana przez seniorki. Powstała w zeszłym roku, po tym jak panie poznały technikę szycia na papierze. Motywy są bardzo proste, a połączone razem dają bardzo ciekawy efekt.

poniedziałek, 5 lipca 2010

Sukienka z szyfonu

Uszyłam sukienkę z bardzo delikatnej tkaniny. Wbrew moim obawom szyło się ją łatwiej niż się spodziewałam. Jak zobaczyłam ten delikatny materiał trochę się obawiałam efektu końcowego, ale wyszło całkiem dobrze. Do sukienki uszyłam halkę z cienkiej żorżety. Sukienka o prostym kroju, dopasowana do sylwetki. Jej największą ozdobą były rękawy, u góry gładkie, niżej marszczone, na dole wykończone wąskim tunelem na gumeczkę.

Przy szyciu tej sukienki zastosowałam sposób Małgosi z forum Krawiectwo moja pasja. do wykończenia dołu i wyszło naprawdę dobrze, polecam ten sposób.

wtorek, 29 czerwca 2010

Kubrak kaszubski

Trochę przerwy po patchworkach. Tym razem praca częściowo moja. Bluzkę przerabiałam, dopasowywałam. Kubrak szyłam. Haft kaszubski to dzieło pani Reglińskiej, znanej hafciarki kaszubskiej.
Kubrak jest uszyty z aksamitu, wykończony podszewką. Dookoła naszyta taśma pasmanteryjna w kolorze złotym. W szwy tylne wszyta złota skośna taśma, wystaje naprawdę odrobinę jakieś 2 mm. Z przodu wszyte duże oczka haftek, aby można przeciągnąć wstążkę.

niedziela, 27 czerwca 2010

Okna na poddaszu

Kolejna z prac pań seniorek. Jest to ostatnia praca jaką wykonały przed wakacjami. Mam nadzieję, że po wakacjach z nowymi pomysłami zaczną kolejną przygodę z szyciem patchworków. Dzisiaj okna na poddaszu. W każdym okienku pojawiła się przestrzenna gwiazdka. Zbliżenie jednej, aby było widać jak wyglądają pozostałe. Kiepski ze mnie fotograf, więc zdjęcie nie oddaje piękna tego patchworku, ale musicie mi uwierzyć, że w rzeczywistości prezentuje się dużo lepiej.

piątek, 25 czerwca 2010

Kalendarz

Zgodnie z obietnicą dzisiaj zdjęcia jednej z prac jaką wykonały panie z Centrum Aktywności Seniora w Gdyni w czasie warsztatów patchworkowych. Jest to kalendarz. Panie wylosowały po dwa miesiące jakie mają przygotować. Pomysły zmieniały się, aż w końcu powstał taki oto patchwork. Każdy miesiąc to osobny patchwork, wszystkie są ze sobą połączone za pomocą pętelek i guzików. Techniki prac różne, chociaż przeważa aplikacja.



piątek, 18 czerwca 2010

Kratka, krata

Kolejna spódniczka w kratkę uszyta. Z przodu są dwa cięcia zakończone zakładanymi rozporkami, dodatkowo ozdobione grubą stebnówką, maszyna ma taki ścieg, że szyje potrójnie, bardzo ładnie się to prezentuje, chociaż na zdjęciu tego nie widać. Taka sama stebnówka na karczku. Wejście kieszeni z czarnej tkaniny.
Mam już zrobione zdjęcia prac, które zrobiły panie na warsztatach patchworkowych, które prowadzę wspólnie z Beatą z blogu Pracownia Bajka. Będą już niedługo, więc w końcu pojawi się jakiś patchworkowy element, bo już bardzo do tego tęsknię, tylko czasu ciągle mało.

niedziela, 13 czerwca 2010

Pasiak na upały

Z cienkiej bawełny, bardzo delikatnej i miłej w dotyku uszyłam taką oto koszulę na upały. Jest przewiewna i do tego okryje ramiona, aby ich za bardzo nie spiec na słońcu, jest obszerna, a delikatne falbanki dookoła karczka z przodu dodają jej kobiecości. Wykrój z Burdy Plus z tego roku. Manekin jak zwykle za mały.

Torebka Bag Lady do wygrania

Zapisałam się w kolejce po taką torebkę od  Bag Lady.

wtorek, 8 czerwca 2010

Kratka

Przedstawiam spódniczkę w kratkę. Może trochę nie na czasie, bo raczej do letnich nie należy. W spódniczce połączyłam kratkę krojoną po nitce prostej i po skosie, polecam takie szycie, bo nie trzeba tak bardzo pilnować się przy łączeniu. Tam gdzie łączyłam kratki po prostym spinałam szpilkami na każdej widocznej linii kratki, aby mi się nie przesuwała w trakcie szycia. Spódniczka fajnie wygląda nawet na nieco tęższych paniach. Kolejna kraciasta spódnica już wkrótce, mam nadzieję, że uda mi się również w najbliższym czasie uszyć dla siebie torebkę, już mi się marzy nowa na lato.

poniedziałek, 7 czerwca 2010

Lniany komplet

Dzisiaj dla odmiany nie będzie satyny i zwiewności, ale idealny na letnie upały komplet z lnu. W spódnicy wykorzystałam śliczną bortę na tkaninie, aby nie niszczyć jej niepotrzebnymi szwami spódnica jest uszyta w całości, ma tylko jeden szew na środku tyłu. U góry dopasowana do sylwetki odszytymi kontrafałdami po trzy z przodu i tyłu oraz zaszewkami bocznymi. Góra to kimonowa bluzka ozdobiona bawełnianą koronką, z tyłu zapinana na zamek.
Wystąpił błąd w tym gadżecie.