sobota, 30 października 2010

Torba na zakupy

W końcu przełamałam swój zły czas i znalazłam siły na szycie moich ulubionych drobiazgów. Wczoraj udało mi się uszyć torbę na zakupy dla mojej mamy, długo na nią czekała, a szycie zajęło mi w sumie tylko chwilę. W środku jest podszewka i kieszonka zapinana na zamek. Uchwyty to gotowe parciane taśmy. Mam nadzieję, że będzie dobrze służyła. W głowie mam już pomysły na kolejne prace, więc może mi się uda przynajmniej część z nich zrealizować.

czwartek, 28 października 2010

Dżinsowy żakiet

Dzisiaj kolejny żakiet trafił do klientki. Tym razem był z dżinsowej tkaniny z dodatkiem lycry. Powinien być wygodny w noszeniu. Dekorację stanowią podwójne stebnówki wykonane grubą nicią 30 w kolorze ecru. Aby moja maszyna chciała dobrze szyć takimi nićmi na dół na szpuleczkę nawijam zwykłe nici 120, igłę wymieniam na 110. Czasami muszę też dokręcić naprężacz nici górnej. Kiedy nie mam grubych nici w potrzebnym kolorze to czasami szyję używając dwóch cienkich nici przewlekanych razem przez jedną igłę, też daje to dobry efekt.

sobota, 23 października 2010

Spotkanie w Elblągu

Po bardzo długiej przerwie udało mi się spotkać z dziewczynami i spędzić miłą sobotę na szyciu patchworków. Efektem tego spotkania są cztery wierzchy poduszek, które udało mi się uszyć. Hafty nie są moim dziełem, do mnie należała oprawa. Poduszki powędrują do dzieci. Mam nadzieję, że staną się ulubionymi przytulankami.
Dodatkową atrakcją naszego spotkania był kurs szycia Tildy. Trochę tych lalek powstało. Nie są moje, już kiedyś próbowałam i stwierdziłam, że to nie dla mnie, więc skupiłam się na poduszkach, rozmowach i jedzeniu oczywiście.

niedziela, 10 października 2010

Sukienka na klamerki

Dzisiaj sukienka w mniejszym wydaniu.Udało mi się uszyć coś co nie jest do ubrania. To w mojej obecnej sytuacji naprawdę duży wyczyn. Sprawiło mi to ogromną frajdę. Muszę zacząć znowu szyć jakieś drobiazgi, których szycie sprawia naprawdę dużą przyjemność. Nie znaczy to, że nie lubię szyć ubrań. Lubię szycie ogólnie, ale tęsknię już za patchworkami.
Moja klamerkowa sukienka jest ozdobiona dwoma kwiatkami z kółeczek i cekinowych środków. Łodyżki to haft maszynowy. Dół sukienki i obszycie otworu kieszonki również są ozdobione ściegami mojej maszyny. Czasami trzeba korzystać z tych wzorków, bo po coś w końcu są.
Wystąpił błąd w tym gadżecie.