poniedziałek, 28 lutego 2011

Kamizelka z futerka

Jakiś czas temu skracałam futerko. Z tego co obcięłam uszyłam kamizelkę dla mojej bratanicy. Taką kamizelkę szyje się bardzo prosto. Futerko dosyć mocno wszystko tuszuje, więc nawet mało wprawiona krawcowa powinna sobie z nim poradzić.  Z tyłu odszyłam dwie zaszewki, aby nie odstawało na dole.Całość jest wykończona podszewką.

niedziela, 27 lutego 2011

Kołderka dla Moniki

Minęło sporo czasu od kiedy szyłam ostatnią kołderkę za 1 uśmiech. Miałam ostatnio mało czasu na szycie patchworków, ale postanowiłam to zmienić, muszę znaleźć czas również na szycie dla czystej przyjemności, a nie tylko zawodowo. Wcielając mój plan w życie zaczęłam szyć narzutę dla Łukasza, która na razie chwilę musi poczekać, bo dostałam kwadraciki na kołderkę dla Moniki. Tkaniny i kwadraciki już zdekatyzowane, zaczęłam już nawet szyć. Najpierw chciałam szyć całkiem prosto, tylko proste rameczki, ale w końcu zdecydowałam się na szycie ramek z kwadratów z dwóch trójkątów. Szyję je metodą jaką pokazała Eva na Patchworkowie, które ostatnio nie chce się otworzyć, ale mam nadzieję, że to się jeszcze zmieni. Metoda ta polega na tym, że najpierw wycinamy dwa duże kwadraty, które składamy prawymi stronami do siebie, na jednym rysujemy linie jak na zdjęciu i przeszywamy po obu stronach narysowanych linii. Najpierw zszywamy a dopiero potem rozcinamy, w ten sposób znacznie szybciej uszyjemy osiem kwadratów z dwóch trójkątów.
Linia pionowa i pozioma służą tylko do cięcia, wzdłuż nich nie przeszywamy. Po powiększeniu zdjęcia trochę słabo, ale jednak widać szycie.

wtorek, 22 lutego 2011

Znalezione w szafie


Już dosyć dawno temu uszyłam taką podkładkę, miała być pierwszą z czterech, ale została samotna. Po uszyciu stwierdziłam, że kolejnych nie będę szyła, wrzuciłam ją na półkę i tak sobie leżała. Ostatnio przy wybieraniu szmatek na kołderkę trafiła mi w ręce i okazało się, że się przyda mojej mamie, więc teraz chroni jej stół. Pikowanie dosyć krzywe, ale rogi mi się pięknie zeszły. :)

piątek, 18 lutego 2011

Sukienka z wiskozy

Uszyłam sukienkę z delikatnej dzianiny wiskozowej. Tył z klinów rozszerzających się do dołu. Przód, góra marszczona przy dekolcie i w pasie, dół z klinów. Dekolt wykończony lamówką. Na przodzie pasek na wysokości cięcia. Pasek jest podwójny i na środku umarszczony przez przeszycie gumową nicią. Rękawki to motylki, wszyte trochę niżej połowy podkroju pachy. Sukienka ładnie się układa na sylwetce.

piątek, 4 lutego 2011

Narzuta Łukasza 4

Kolejna odsłona narzuty dla mojego syna. Udało mi się uszyć kolejnego dinozaura i kilka dodatkowych bloków. Koniec coraz bliżej. Najwięcej czasu zajmują mi dinozaury, to szycie na papierze nie należy do moich ulubionych, ale efekt mi się podoba, więc muszę się trochę pomęczyć. Zostały mi jeszcze dwa do uszycia, więc chyba dam radę.  Potem jeszcze pikowanie, dawno tego nie robiłam, ale jakoś mi się uda, jak nie inaczej to wypikuję chociaż po szwach.
Wystąpił błąd w tym gadżecie.