czwartek, 30 lipca 2009

Saszetki z dinozaurem


Minął prawie tydzień mojego urlopu spędziłam go w domu. Na robótki nie miałam zbyt dużo czasu, bo pogoda piękna i aż żal siedzieć w domu przy maszynie. Trochę musiałam, bo zawsze przed wyjazdem coś trzeba poszyć. Mężowi skróciłam dżinsy na krótkie, sobie uszyłam tunikę. Jest prosta, u góry ma tunel w który jest wciągnięte wiązanie, które przechodzi w ramiączka. W zeszłym roku miałam taką samą i świetnie się sprawdziła w czasie upałów, więc sobie uszyłam kolejną. Zdjęcia nie mam, bo chociaż mąż zajmuje się fotografią, to ciężko go namówić na zdjęcia moich robótek, może jakieś z wyjazdu będzie się nadawało. Już jutro wybieramy się w Bieszczady. To nasz pierwszy wyjazd w góry od czasu pojawienia się chłopaków, więc strasznie się na niego cieszę, wiem, że nie będzie tyle chodzenia po górach co kiedyś, ale i tak mam nadzieję, że będzie fajnie. Specjalnie na wyjazd uszyłam dla moich chłopaków saszetki. Są z nogawek dżinsowych spodni, które skracałam dla męża, do tego mają aplikację z tkaniny z jakiej uszyłam moją tunikę, więc wszystko jest wykorzystane. Takie małe aplikacje to nie najlepszy pomysł, bo okropnie się je robi, więc nie są idealne. Saszetki są prostokątne, tyko na zdjęciu mają taki dziwny kształt.

czwartek, 23 lipca 2009

Gotowa kołderka dla Michałka

Wczoraj udało mi się wykonać mój plan szyciowy na ten tydzień. Zrobiłam kanapkę i zaczęłam pikować kołderkę. Tak mi jakoś fajnie szło, więc doszyłam i lamówkę. Dzisiaj wybrałam się z kołderką do ogrodu aby zrobić zdjęcia. Zostało mi jeszcze logo do przyszycia, ale to zrobię wieczorem w czasie oglądania telewizji. Potem pranie i kołderka wyruszy w drogę do małego Michałka.
Kołderka skończona teraz czekają na mnie kolejne zadania. Nie wiem od czego zacząć, ale mam nadzieję, że jakoś dojdę do końca wszystkich zaplanowanych robótek, by zrobić miejsce na kolejne plany. Jeszcze tylko jutro do pracy i mam dwa tygodnie urlopu. Już się bardzo cieszę.

poniedziałek, 20 lipca 2009

Zabawa u Truscaveczki

Truscaveczka zaproponowała zabawę w zaprojektowanie ubranka dla naszych komórek. Może być wykonane różnymi technikami, jakie wam się zamarzą. Może warto się pobawić.

Wierzch kołderki dla Michałka

Udało mi się dzisiaj pobyć nieco z moją maszyną i w rezultacie wierzch kołderki jest uszyty. Póki co plan jest wykonany. Jak dalej tak dobrze pójdzie to uda mi się uszyć kołderkę w tym tygodniu. Dużo zależy od pogody, dzisiejsza nie zachęcała do spacerów, a tym bardziej do leżenia z książką w ogrodzie, więc z przyjemnością posiedziałam z maszyną. A to efekt mych zmagań. Zdjęcie nie jest najlepszej jakości, to nawet za dużo powiedziane, jest kiepskie. Mam nadzieję, że jak kołderka będzie gotowa będę mogła z nią wyjść na dwór, aby ją lepiej uchwycić.
Teraz jeszcze lista osób które przyczyniły się do wyglądu tej kołderki a więc hafciarki.
Miś - Jadzia z Głogowa
Żabka - Natalia z Olsztyna
Rybka - Lucyna Jola z Warszawy
Rak - Lilka
Nemo - Lucyna Jola z Warszawy
Piesek - Karolina

niedziela, 19 lipca 2009

Kołderka dla Michałka

W mojej pracowni powstaje kołderka dla Michałka. Jest to mały chłopczyk, więc kołderka będzie z 6 kwadracików. Miała być kolorowa. W planach widziałam ją nieco inaczej, ale jak już wyciągnęłam materiały i zaczęłam je przykładać decyzja padła na te konkretne. Nie jest tęczowa jak planowałam, ale mam nadzieję, że się spodoba. Szycie zaczęłam oczywiście od wymierzenia kwadracików, a właściwie od znalezienia tego najmniejszego, bo do jego wymiarów musiałam dociąć pozostałe, następnie przygotowałam sobie szablony, pewnie ze względu na charakter mojej pracy do wszystkiego muszę mieć szablony. Tkaniny pocięte i cztery kwadraty już obszyte, kolejne czekają na obszycie, do tego dojdzie jeszcze ramka dookoła i wierzch kołderki będzie gotowy. Mam nadzieję, że uda mi się ją uszyć w tym tygodniu. Wolno ostatnio szyję i w ogóle robię mało robótek, ale to dlatego, że odkryłam bibliotekę gminną i sporo czasu zabiera mi czytanie książek.

niedziela, 12 lipca 2009

Kosmetyczka


Tak sobie dalej sprawdzam, tym razem jak wstawić zdjęcie, czy to na pewno takie łatwe jak mi opowiadały dziewczyny.
Wystąpił błąd w tym gadżecie.