piątek, 22 lutego 2013

Dinozaury

Dosyć dawno zaczęłam szyć narzutę dla młodszego syna. Długo na nią czekał. Ona długo czekała na zdjęcie.   W końcu udało mi się zmobilizować i są. Uszyłam ją głównie z męskich koszul do tego na ramki bawełna z Ikei. Dinozaury powstały jako pp czyli szycie na papierze. Są dosyć pracochłonne więc tylko cztery. I jeszcze zbliżenia zwierzątek.

poniedziałek, 18 lutego 2013

French dolly knitting

Kupiłam sobie w Lidlu takie ustrojstwo. Nie bardzo wiedziałam do czego to służy, dopiero po zakupie zaczęłam szukać w internecie jak to obsłużyć. Robi się na tym całkiem przyjemnie. Na początek zrobiłam kilka prób łańcuszków z samej nitki a potem spróbowałam z koralikami. Tak to zostałam właścicielką takich oto bransoletek. Koraliki nawlekałam na początku, przed rozpoczęciem robótki i w trakcie pracy przesuwałam je do kolejnych oczek.

niedziela, 3 lutego 2013

Poduszka Karoliny

Powstała kolejna poduszka z moim ulubionym motywem. Jakoś zawsze jak szyję poduszkę dla dziewczynki najbardziej pasuje mi motyw serca. Łatwo się go szyje i wygląda dosyć efektownie, przynajmniej dla mnie. Więc po raz kolejny powstała poduszka z sercem. Na zdjęciu troche słabo go widać, ale w rzeczywistości jest bardziej wyraźne.

środa, 28 listopada 2012

Sowa dla Eli

Dzisiaj moja koleżanka skończyła 40 lat. W związku z tym miała dostać prezent. W związku z tym, że u nas daje się pieniądze trzeba je było jakoś zapakować. Wymyśliłam więc, że uszyję jej sowę. Sowa ma kieszonkę na brzuchu do ukrycia prezentu.

niedziela, 11 listopada 2012

Spotkanie w Elblągu




Wczoraj po 6 rano wyruszyłam na spotkanie szyciowe do Elbląga. Jak zwykle było bardzo sympatycznie i myślę, że również owocnie. Uszyłam 4 wierzchy do poduszek. Hafty nie są moje, ale mam nadzieję, że udało mi się je ładnie obszyć. Dostałam też pracę do domu. na obszycie czekają dwie kolejne. Wszystkie jak zwykle trafią do dzieci.

A teraz jeszcze zdjęcie wszystkich uszytych wierzchów, z których Celina w długie zimowe wieczory będzie szyła poduszki.

środa, 7 listopada 2012

Portfelik

W niedzielę idziemy na urodziny. Dostałam zamówienie, na dwa portfeliki. Dostały już podobne dwa lata temu, ale były bardzo jasne i ze względu na to, że były sporo używane nadają się do wymiany. Tym razem była prośba aby były ciemniejsze, więc uszyłam je z czarnego dżinsu. Na wierzchu haft wykonany moją maszyną przy użyciu multikolorowej nitki. W środku kieszonki w kratkę. na zewnątrz kieszonka na zamek do drobnych.



piątek, 2 listopada 2012

Ludki

Jak zobaczyłam karaluchy w wykonaniu Matrioszki przypomniałam sobie, że też mam taki kołtun kolorowych nici, których ciągle żal mi wyrzucać a nie wiadomo na co je wykorzystać. Wyciągnęłam więc te końcówki, powiązałam w jedną kolorową nitkę, wzięłam szydełko i powstały dwa ludki. Moim chłopakom bardzo się spodobały i chcą kolejnych. Na specjalne życzenie Tomka temu grubszemu musiałam doszyć muchę. Na razie siedzą sobie we dwoje, ale myślę, że wieczorami będę dorabiać kolejne bo końcówek muliny mam jeszcze sporo.

środa, 31 października 2012

Blog na który warto zajrzeć

Przeglądając różne blogi trafiłam na ten. Jest naprawdę interesujący. Zapraszam do zajrzenia.  Mi bardzo się spodobał.




wtorek, 30 października 2012

Torebka

Tak więc zaczynamy na nowo przygodę z szyciem. Chociaż może nie do końca  z samym szyciem, ale z szyciem różnych dziwnych rzeczy nie koniecznie do ubrania. Z szyciem to jestem związana nierozerwalnie ze względu na swój zawód. Tym razem jednak chodzi o mój powrót do szycia dla samej przyjemności tworzenia. Zbierałam się do tego dosyć długo. Czasami coś tam powstało w międzyczasie.Może i to kiedyś uda się sfotografować w jakieś piękne popołudnie. 
Teraz przedstawiam wam moją nową torebkę. Jest uszyta z tkaniny lnianej z haftem i naszytymi cekinami. Całość jest usztywniona wkładem klejowym. Torebka jest zapinana na zamek i ma trzy kieszonki zapinane na zamki. Musi mieć, bo uwielbiam mieć dużo kieszonek w torebce, dodatkowo kieszonka na komórkę i dwie wąskie specjalnie do długopisów, bo mi się zawsze gdzieś luzem walały i jak były potrzebne to nie mogłam znaleźć. Zaczynam ją już nosić więc się niedługo przekonam czy jest praktyczna, jak mi nie będzie pasować to już siostra stwierdziła, że też by się jej taka przydała. 

czwartek, 25 października 2012

Jak mnie tu strasznie dawno nie było

Nie wiedziałam, że to już tak długo nic nie pokazywałam i nie pisałam na moim blogu. Sama się zdziwiłam, że   czas tak szybko leci. miałam okres w którym bardzo mało czasu poświęcałam na jakiekolwiek robótki. Teraz zaczynam na nowo odkrywać to co tak zawsze lubiłam. Zaczęłam nadrabiać zaległości w czytaniu blogów, oglądaniu prac innych. Zajrzałam do moich szmatek i zaczęłam je wyciągać. Na początek uszyłam kołderkę za 1 uśmiech. Myślę, że na tym nie skończę. Zaczyna się kolejny etap w moim życiu i nie może zabraknąć robótek. Mam nadzieję, że uda mi się w miarę regularnie pisać tego bloga.






Kołderka powstała z kwadracików wyhaftowanych, przez kołderkowe ciocie z całej Polski.
Wystąpił błąd w tym gadżecie.