niedziela, 27 listopada 2016

Mikołaje log cabin

Poszłam za ciosem i uszyłam Mikołaje szyte metodą log cabin. Szyje się je dosyć przyjemnie, powstają dwa na raz. Kurs jak je szyć zrobiła Lniana Polka na swoim blogu. Jak tylko je zobaczyłam postanowiłam, że takie uszyję. Zaczęłam od tych mniejszych. Na razie jeden jest wykończony. Kolejne jeszcze płaskie i ślepe, ale spokojnie one też niedługo przejrzą. W planie mam uszycie jeszcze kilka na kiermasz świąteczny w szkole młodszego syna. Kolejne będą większe. Co prawda czas mi się znowu kurczy, ale postaram się trochę ukraść i przeznaczyć go na to co sprawia mi przyjemność.

piątek, 25 listopada 2016

Moja całkiem prywatna poduszka

Nie wiedziałam, że tak dawno robiłam ostatni wpis. Szyć ostatnio też mało szyłam. Mam nadzieję, że uda mi się to zmienić.
Kilka lat temu, kiedy zaczęłam się interesować patchworkiem przeglądałam mnóstwo stron z patchworkami i podziwiałam prace innych, zresztą robię to do dzisiaj. Zobaczyłam wzór lone star. Bardzo mi się spodobał. Wtedy wydawało mi się, że nigdy go nie uszyję. Myślałam, że każda część jest krojona osobno i po kolei zszywana. Na szczęście jest Internet i całe mnóstwo instrukcji. Dzięki temu w końcu powstała moja własna lone star, do tego uszyta z samodzielnie farbowanych tkanin. No nie całkiem samodzielnie, bo z dużą pomocą pewnych zdolnych sióstr z grupy Patchwork Cokolwiek Pomorski. W każdym razie gwiazdę uszyłam i póki co nie zamierzam szyć kolejnej. To wzór dla bardzo cierpliwych, tutaj 0,1mm ma znaczenie. Jeszcze nigdy tyle  nie  prułam przy jednej pracy. Nie pomogło nawet spinanie wszystkiego szpilkami. Na szczęście dobrnęłam do końca. Z mojej gwiazdy uszyłam pierwszą całkiem moją poduszkę. Zdecydowałam się nawet na pikowanie. Mistrzem w tej dziedzinie nie jestem, ale trenuję, może kiedyś osiągnę zadowalający mnie poziom. Póki co czerpię radość z samego procesu tworzenia.



piątek, 22 lutego 2013

Dinozaury

Dosyć dawno zaczęłam szyć narzutę dla młodszego syna. Długo na nią czekał. Ona długo czekała na zdjęcie.   W końcu udało mi się zmobilizować i są. Uszyłam ją głównie z męskich koszul do tego na ramki bawełna z Ikei. Dinozaury powstały jako pp czyli szycie na papierze. Są dosyć pracochłonne więc tylko cztery. I jeszcze zbliżenia zwierzątek.

poniedziałek, 18 lutego 2013

French dolly knitting

Kupiłam sobie w Lidlu takie ustrojstwo. Nie bardzo wiedziałam do czego to służy, dopiero po zakupie zaczęłam szukać w internecie jak to obsłużyć. Robi się na tym całkiem przyjemnie. Na początek zrobiłam kilka prób łańcuszków z samej nitki a potem spróbowałam z koralikami. Tak to zostałam właścicielką takich oto bransoletek. Koraliki nawlekałam na początku, przed rozpoczęciem robótki i w trakcie pracy przesuwałam je do kolejnych oczek.

niedziela, 3 lutego 2013

Poduszka Karoliny

Powstała kolejna poduszka z moim ulubionym motywem. Jakoś zawsze jak szyję poduszkę dla dziewczynki najbardziej pasuje mi motyw serca. Łatwo się go szyje i wygląda dosyć efektownie, przynajmniej dla mnie. Więc po raz kolejny powstała poduszka z sercem. Na zdjęciu troche słabo go widać, ale w rzeczywistości jest bardziej wyraźne.

środa, 28 listopada 2012

Sowa dla Eli

Dzisiaj moja koleżanka skończyła 40 lat. W związku z tym miała dostać prezent. W związku z tym, że u nas daje się pieniądze trzeba je było jakoś zapakować. Wymyśliłam więc, że uszyję jej sowę. Sowa ma kieszonkę na brzuchu do ukrycia prezentu.

niedziela, 11 listopada 2012

Spotkanie w Elblągu




Wczoraj po 6 rano wyruszyłam na spotkanie szyciowe do Elbląga. Jak zwykle było bardzo sympatycznie i myślę, że również owocnie. Uszyłam 4 wierzchy do poduszek. Hafty nie są moje, ale mam nadzieję, że udało mi się je ładnie obszyć. Dostałam też pracę do domu. na obszycie czekają dwie kolejne. Wszystkie jak zwykle trafią do dzieci.

A teraz jeszcze zdjęcie wszystkich uszytych wierzchów, z których Celina w długie zimowe wieczory będzie szyła poduszki.

środa, 7 listopada 2012

Portfelik

W niedzielę idziemy na urodziny. Dostałam zamówienie, na dwa portfeliki. Dostały już podobne dwa lata temu, ale były bardzo jasne i ze względu na to, że były sporo używane nadają się do wymiany. Tym razem była prośba aby były ciemniejsze, więc uszyłam je z czarnego dżinsu. Na wierzchu haft wykonany moją maszyną przy użyciu multikolorowej nitki. W środku kieszonki w kratkę. na zewnątrz kieszonka na zamek do drobnych.



piątek, 2 listopada 2012

Ludki

Jak zobaczyłam karaluchy w wykonaniu Matrioszki przypomniałam sobie, że też mam taki kołtun kolorowych nici, których ciągle żal mi wyrzucać a nie wiadomo na co je wykorzystać. Wyciągnęłam więc te końcówki, powiązałam w jedną kolorową nitkę, wzięłam szydełko i powstały dwa ludki. Moim chłopakom bardzo się spodobały i chcą kolejnych. Na specjalne życzenie Tomka temu grubszemu musiałam doszyć muchę. Na razie siedzą sobie we dwoje, ale myślę, że wieczorami będę dorabiać kolejne bo końcówek muliny mam jeszcze sporo.

środa, 31 października 2012

Blog na który warto zajrzeć

Przeglądając różne blogi trafiłam na ten. Jest naprawdę interesujący. Zapraszam do zajrzenia.  Mi bardzo się spodobał.




Wystąpił błąd w tym gadżecie.