czwartek, 31 marca 2011

Spódnica ze spodni

Uszyłam spódnicę ze spodni. Były to rybaczki zwężane do dołu, do tego tkanina ma lekki włos, więc nie można było jej odwrócić. Musiałam więc wstawić kliny, aby w spódnicy dało się chodzić. Ze względu na dosyć mocne zwężenia spodni, klin na boku musiał być dosyć wysoki. Z przodu i tyłu jest nieco krótszy, bo wydaje mi się, że zbyt długie z przodu i tyłu mogłyby się niezbyt dobrze układać.

środa, 30 marca 2011

Koralowa sukienka

Sukienka jest uszyta z syntetycznej tkaniny, ładnie się układającej. Szyje się ją bez większych problemów, trzeba tylko uważać, bo bardzo się snuje.Wykrój z Burdy. Jestem z niego zadowolona, jego jedyną wadą były zbyt długie tyły, ale ponieważ sukienka jest odcinana w pasie, drobna korekta nie stanowiła problemu.

poniedziałek, 21 marca 2011

Płaszcz wiosenny

Z pięknej wełny powstał taki oto płaszczyk. Tkanina nazywa się Ambasador, jest gładka, dosyć zbita. Dobrze się z niej szyje, bez problemu prasuje. Płaszcz jest raczej klasyczny, jego ozdobę stanowi odcięty pas, stebnówki oraz guziki.

piątek, 11 marca 2011

Narciary

Pamiętacie takie spodnie. Był czas, że większość z nas posiadała takie spodnie w swojej szafie. Moje pierwsze były zrobione przez moją mamę na drutach, były bardzo ciepłe i nosiłam je zimą. Później miałam jeszcze takie z bistoru. W sumie były bardzo wygodne. Ostatnio dosłałam zlecenie na takie spodnie. Miały być takie jak kiedyś, ze szczypanką przez środek przedniej części nogawki, tylko dzianina bardziej współczesna, bawełna z elastanem.
Wystąpił błąd w tym gadżecie.