niedziela, 28 lutego 2010

Podkładki na stół

Oba komplety uszyłam już jakiś czas temu, ale ciągle nie chciały trafić na zdjęcie, w końcu się udało więc mogę się pochwalić. Jeden komplet to podkładki z tkaniny w bluszcz, który już wykorzystywałam do szycia łapek do garnków, a drugi komplet jest ozdobiony aplikacjami serduszek, które wszędzie dobrze wyglądają.


sobota, 27 lutego 2010

Spotkanie

Dzisiaj po pracy wybrałam się na spotkanie z koleżankami, które poznałam przez internet. Spotykałyśmy się nie pierwszy raz i jak zwykle było to bardzo udane spotkanie. Pogadałyśmy o robótkach i nie tylko, pooglądałyśmy swoje prace. Teraz czas na spotkanie robocze, czyli takie na którym będziemy wspólnie szyły. :) Zdjęcia nie moje, skorzystałam ze zdjęć Ani, bo jakoś nie zdążyłam zrobić własnych. 
 
To my przed rozstaniem. 
Ania, Krystyna i torebki Krystyny.

piątek, 26 lutego 2010

Serce dla męża

Serce powstało już jakiś czas temu. Jego przeznaczeniem od początku była poduszka. Tak sobie leżało i czekało, aż mnie najdzie chęć aby dokończyć to co zaczęłam. Nie lubię się do czegoś zmuszać, bo wtedy wszystko robi się dwa razy dłużej. Dzisiaj w ramach relaksu i drobnej przerwy między przeróbkami i szyciem odzieży powstała poducha. Jest uszyta z satyny i sztruksu. Satyna jest podklejona, bez tego trudno by się z niej szyło serce, które powstało ze wzoru Uli Lenz i jest szyte metodą pp. Poduszka to mój prezent dla męża, tak zupełnie bez okazji, a może dlatego, że po prostu jest. :)

poniedziałek, 22 lutego 2010

Mitenki

Jakiś czas temu zrobiłam sobie mitenki. W trakcie noszenie stwierdziłam, że to fajny wynalazek. Gdy jest cieplej noszę je solo, a przy dużych mrozach na wierzchu na innych rękawiczkach. Moja bratanica chciała podobne, więc jej zrobiłam. Oto one.

czwartek, 11 lutego 2010

Robin

Wczoraj uszyłam kolejny strój do kolekcji strojów na bal przebierańców. Łukasz w tym roku zażyczył sobie strój Robina z Młodych tytanów. Trochę to trwało zanim go uszyłam. Najpierw musiałam wyszukac zdjęcie Robina, aby się dowiedziec na co się porywam. Znalazłam kilka i miałam na czym się wzorowac, dzięki temu synek szczęśliwy poszedł na bal.

środa, 10 lutego 2010

Uśmiech przy porannej kawie

Popróbowałam dzisiaj  wzorki mojej maszyny i w rezultacie powstało kilka uśmiechowych podkładek pod kubki. Tak sobie myślę, że taka śmiejąca się podkładka musi poprawiać humor za każdym razem jak tyko podnosimy kubek z kawą.

sobota, 6 lutego 2010

Siatki na zakupy

Uszyłam kilka siatek na zakupy. Czas najwyższy zrezygnować z zasypujących nas foliowych reklamówek.Jedną już zapakowałam do torebki, aby była ze mną gdy jest potrzebna. Zrobiłam im różną długość uch. Moja ma długie, bo łatwiej mi się nosi zakupy na ramieniu, ale niektórzy wolą jednak te krótkie. Część z moich siatek jest całkiem zwykła, bez żadnych ozdób, inne mają aplikacje. Na zdjęciu są te nieco wzbogacone, brązowa jest ozdobiona kwiatkiem robionym na szydełku, na niebieskiej zakwitły kwiatki ze ściąganych kółeczek, a zieloną zamieszkała rybka.

wtorek, 2 lutego 2010

Wyróżnienia

Mi-ju hojnie obdarowała mnie wyróżnieniami. Dziękuję.
 


 




Mam pytanie, może ktoś wie, co oznacza ten ostatni znaczek.

Teraz czas na przekazanie ich do osób, których blogi chętnie odwiedzam, bo znajduję tam mnóstwo ciekawych prac.
Powinnam tu umieścić większość z blogów z mojego czytnika, bo znalazły się tam właśnie dlatego, że znalazłam na nich ciekawe prace. Popatrzyłam, przejrzałam całą listę i nie umiem się zdecydować.
Wystąpił błąd w tym gadżecie.