niedziela, 19 czerwca 2011

Łaty

Chyba  każda mama przedszkolaka  nie raz miała do czynienia z problemem dziur na kolanach w prawie nowych spodniach. Spodnie ubrane kilka razy ale dziury na kolanach  już są. Dzisiaj pokażę jak naszywam na takie dziury  łaty, dzięki którym spodnie nadają się jeszcze do noszenia i to nie tylko w domu czy na podwórko.
A więc zaczynamy. Mamy spodnie z dziurą.
Sprawdzamy który szew nie jest stebnowany i ten szew rozpruwamy na wysokości dziury, trochę wyżej i trochę niżej.

Przygotowujemy  łatę, może być z naszych starych dżinsów, sztruksu lub jakieś innej dosyć mocnej tkaniny, kolor nie musi być taki sam jak nasze spodnie, równie dobrze wyglądają łaty kontrastowe. Łata musi być trochę szersza niż przód nogawki na wysokości dziury. Łatę zaprasowujemy z trzech stron. bo czwarta będzie wszyta w szew i lepiej jej dodatkowo nie pogrubiać.
Łatę przykładamy do nogawki tak aby przylegała do stebnowanego szwa .  Moje spodnie nie były bardzo grube więc łatę nałożyłam, na stebnowany szew, ale przy dżinsach zwłaszcza tych trochę grubszych łatę przykładam do tego szwa i przyszywam pojedynczą stebnówką nićmi w kolorze łaty. Dwa pozostałe brzegi przyszywamy podwójną stebnówką, dobrze jeżeli mamy nici w kolorze w jakim są wykonane stebnówki na spodniach. Po naszyciu łaty zszywamy nogawkę i obrzucamy szew.

Tak samo postępujemy z drugą nogawką. Czasami na łatach robię dodatkowe ozdobne stebnowania. Spodnie nie wyglądają na łatane.  





wtorek, 7 czerwca 2011

Spotkanie w Elblągu

W ostatnią sobotę byłam na świetnym spotkaniu szyciowym. Spotkałyśmy się w Elblągu i szyłyśmy poduszki. Było jak zwykle bardzo wesoło, sympatycznie i do tego bardzo pracowicie. Uszyłyśmy sporo wierzchów poduszek, kilka całych poduszek i wykończyłyśmy kilka poduszek, których wierzchy były uszyte wcześniej. To ostatnie to właściwie tylko Celina z Krystyną robiły.
Na zdjęciu od lewej Celina- organizatorka tego spotkania, moja mama, która dzielnie mi pomagała będąc moim krojczym, ja, Ania, Krysia, Eugenia oraz Basia.

wtorek, 31 maja 2011

Kołderka dla Moniki 1054 skończona

Po długim czasie udało mi się skończyć szycie tej kołderki.  W jej powstaniu miało udział dużo osób zaangażowanych w projekt kołderka za jeden uśmiech. Zbliżenia kwadracików możecie zobaczyć w galerii kołderek. Kołderka już jest u Moniki. 
Czekam na wakacje.

środa, 18 maja 2011

Proste i modne szycie

Dzisiaj kilka słów o dosyć ciekawej książce o szyciu dla początkujących. Książka Proste i modne szycie przedstawia w dosyć przystępny sposób jak uszyć i wykończyć poszczególne elementy odzieży. Duża ilość ilustracji pozwala łatwiej zrozumieć co robić po kolei aby nasza odzież była wykończona w zadowalający nas sposób. To co podoba mi się w tej książce to, że łatwo w niej znaleźć to co nas interesuje.Jest w niej podział na poszczególne elementy, np jak wykończyć dekolt i kilka przykładów jak można to zrobić. Nawet jak ktoś już trochę szyje to może do niej zajrzeć i przypomnieć sobie jak się szyje np. różne kieszenie. Książka do nabycia tutaj.

czwartek, 31 marca 2011

Spódnica ze spodni

Uszyłam spódnicę ze spodni. Były to rybaczki zwężane do dołu, do tego tkanina ma lekki włos, więc nie można było jej odwrócić. Musiałam więc wstawić kliny, aby w spódnicy dało się chodzić. Ze względu na dosyć mocne zwężenia spodni, klin na boku musiał być dosyć wysoki. Z przodu i tyłu jest nieco krótszy, bo wydaje mi się, że zbyt długie z przodu i tyłu mogłyby się niezbyt dobrze układać.

środa, 30 marca 2011

Koralowa sukienka

Sukienka jest uszyta z syntetycznej tkaniny, ładnie się układającej. Szyje się ją bez większych problemów, trzeba tylko uważać, bo bardzo się snuje.Wykrój z Burdy. Jestem z niego zadowolona, jego jedyną wadą były zbyt długie tyły, ale ponieważ sukienka jest odcinana w pasie, drobna korekta nie stanowiła problemu.

poniedziałek, 21 marca 2011

Płaszcz wiosenny

Z pięknej wełny powstał taki oto płaszczyk. Tkanina nazywa się Ambasador, jest gładka, dosyć zbita. Dobrze się z niej szyje, bez problemu prasuje. Płaszcz jest raczej klasyczny, jego ozdobę stanowi odcięty pas, stebnówki oraz guziki.

piątek, 11 marca 2011

Narciary

Pamiętacie takie spodnie. Był czas, że większość z nas posiadała takie spodnie w swojej szafie. Moje pierwsze były zrobione przez moją mamę na drutach, były bardzo ciepłe i nosiłam je zimą. Później miałam jeszcze takie z bistoru. W sumie były bardzo wygodne. Ostatnio dosłałam zlecenie na takie spodnie. Miały być takie jak kiedyś, ze szczypanką przez środek przedniej części nogawki, tylko dzianina bardziej współczesna, bawełna z elastanem.

poniedziałek, 28 lutego 2011

Kamizelka z futerka

Jakiś czas temu skracałam futerko. Z tego co obcięłam uszyłam kamizelkę dla mojej bratanicy. Taką kamizelkę szyje się bardzo prosto. Futerko dosyć mocno wszystko tuszuje, więc nawet mało wprawiona krawcowa powinna sobie z nim poradzić.  Z tyłu odszyłam dwie zaszewki, aby nie odstawało na dole.Całość jest wykończona podszewką.

niedziela, 27 lutego 2011

Kołderka dla Moniki

Minęło sporo czasu od kiedy szyłam ostatnią kołderkę za 1 uśmiech. Miałam ostatnio mało czasu na szycie patchworków, ale postanowiłam to zmienić, muszę znaleźć czas również na szycie dla czystej przyjemności, a nie tylko zawodowo. Wcielając mój plan w życie zaczęłam szyć narzutę dla Łukasza, która na razie chwilę musi poczekać, bo dostałam kwadraciki na kołderkę dla Moniki. Tkaniny i kwadraciki już zdekatyzowane, zaczęłam już nawet szyć. Najpierw chciałam szyć całkiem prosto, tylko proste rameczki, ale w końcu zdecydowałam się na szycie ramek z kwadratów z dwóch trójkątów. Szyję je metodą jaką pokazała Eva na Patchworkowie, które ostatnio nie chce się otworzyć, ale mam nadzieję, że to się jeszcze zmieni. Metoda ta polega na tym, że najpierw wycinamy dwa duże kwadraty, które składamy prawymi stronami do siebie, na jednym rysujemy linie jak na zdjęciu i przeszywamy po obu stronach narysowanych linii. Najpierw zszywamy a dopiero potem rozcinamy, w ten sposób znacznie szybciej uszyjemy osiem kwadratów z dwóch trójkątów.
Linia pionowa i pozioma służą tylko do cięcia, wzdłuż nich nie przeszywamy. Po powiększeniu zdjęcia trochę słabo, ale jednak widać szycie.

wtorek, 22 lutego 2011

Znalezione w szafie


Już dosyć dawno temu uszyłam taką podkładkę, miała być pierwszą z czterech, ale została samotna. Po uszyciu stwierdziłam, że kolejnych nie będę szyła, wrzuciłam ją na półkę i tak sobie leżała. Ostatnio przy wybieraniu szmatek na kołderkę trafiła mi w ręce i okazało się, że się przyda mojej mamie, więc teraz chroni jej stół. Pikowanie dosyć krzywe, ale rogi mi się pięknie zeszły. :)

piątek, 18 lutego 2011

Sukienka z wiskozy

Uszyłam sukienkę z delikatnej dzianiny wiskozowej. Tył z klinów rozszerzających się do dołu. Przód, góra marszczona przy dekolcie i w pasie, dół z klinów. Dekolt wykończony lamówką. Na przodzie pasek na wysokości cięcia. Pasek jest podwójny i na środku umarszczony przez przeszycie gumową nicią. Rękawki to motylki, wszyte trochę niżej połowy podkroju pachy. Sukienka ładnie się układa na sylwetce.

piątek, 4 lutego 2011

Narzuta Łukasza 4

Kolejna odsłona narzuty dla mojego syna. Udało mi się uszyć kolejnego dinozaura i kilka dodatkowych bloków. Koniec coraz bliżej. Najwięcej czasu zajmują mi dinozaury, to szycie na papierze nie należy do moich ulubionych, ale efekt mi się podoba, więc muszę się trochę pomęczyć. Zostały mi jeszcze dwa do uszycia, więc chyba dam radę.  Potem jeszcze pikowanie, dawno tego nie robiłam, ale jakoś mi się uda, jak nie inaczej to wypikuję chociaż po szwach.

środa, 26 stycznia 2011

Spódniczka dla aniołka

Miałam na szybko uszyć spódniczkę dla aniołka. Jest to spódniczka na gumce. Musiałam przyszyć pasek, ponieważ podszewka jest węższa niż wierzch, więc wierzch musiałam dodatkowo przymarszczyć i zszyć z podszewką a dopiero potem doszyć pasek i odszyć na nim tuneliki na gumkę. Spódniczka powstała z dwóch prostokątów z szerokości tkaniny. Wierzch to woal z haftowanymi gwiazdkami w których dodatkowo są wklejone kamyczki. Mam nadzieję, że aniołek dobrze się w niej wyglądał.

sobota, 22 stycznia 2011

Narzuta Łukasza 3

Zmieniałam zdanie. Blok, który uszyłam wcześniej musi zaczekać na inne czasy. Skroiłam i uszyłam dwa inne. Wzór ten sam, tylko kolory inaczej ułożone, myślę, że tak jest lepiej. Powiesiłam uszyte bloki na ścianie, patrzę na nie już dwa dni i nadal mi się podobają, więc mogę kroić i szyć następne. Nadal korzystam z męskich koszul w kratkę. Zostały mi do uszycia jeszcze trzy dinozaury, wzory już przygotowane tylko się zabierać do pracy. Jakoś zdjęcia kiepska, ale zdjęcie robione wieczorem, a i w dzień teraz dobrego światła jak na lekarstwo.

środa, 12 stycznia 2011

Narzuta Łukasza 2

Bardzo powoli ale jednak powstają kolejne bloki do narzuty Łukasza. Co prawda jak będzie mi szło w takim tempie to długo będzie powstawać, ale najważniejsze, że chociaż powoli to coś przybywa. Dzisiaj uszyłam dwa bloki, ale jeden chyba będzie do prucia, więc pokazuję tylko jeden, nad drugim muszę jeszcze pomyśleć i jutro jeszcze raz na niego spojrzeć. Na razie nie ma kolejnych dinozaurów, muszę mieć natchnienie do szycia na papierze.

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Torba

Od dłuższego czasu planowałam  uszycie  torby dla siebie, takiej zapinanej na zamek.  Ostatnią uszyłam tylko na magnes i stwierdzam, że na zamek jest jest jednak praktyczniejsza. Uszyta jest z kawałów tkaniny obiciowej w środku podszewka z zasłon wiadomo z jakiego sklepu. Torebka ma trzy kieszonki na zamek, jedną na zewnątrz dwie w środku. Pasek to taśma parciana. Torba fajnie się nosi, więc myślę, że długo będzie mi służyła.

niedziela, 9 stycznia 2011

Narzuta dla Łukasza

W tym roku chciałabym więcej czasu poświęcić na szycie patchworków. Jako pierwsza praca ma powstać narzuta na łóżko mojego młodszego syna Łukasza. Wczoraj uszyłam pierwszy element Tyranozaur Rex. Na narzucie pewnie więcej ich nie będzie, bo reszta kwadratów będzie nieco prostsza. Po dosyć długiej przerwie w szyciu na papierze musiałam kilka razy pruć, ale w końcu bez tego się nie liczy, więc można przyjąć, że nowy roku robótkowy rozpoczęłam.
Wystąpił błąd w tym gadżecie.